Opinie naszych pacjentów


Miałam łuszczącą się skórę, czerwone plamy, ropiejące ranki. Ci, którzy tego nie doświadczyli, nie są w stanie zrozumieć, co to za cierpienie. Nie kończące się wizyty u specjalistów w gabine­tach, poradniach," szpitalach. Nie mogłam jeść białka, a w związku z tym nabiału, mięsa, ryb, mąki i wszystkich jej przetworów. Największym ciosem dla mnie była wiadomość, że moja' córka Agata jest. takim* samym alergi­kiem. Dowiedziałam się o BRT i ponoć rewelacyjnej terapii. bio- rezonansowej i spróbowałam. Dziś pard Beata, śmieje się, że jest żywą reklamą naszego gabinetu i pokazuje ręce, bez wysypki i ran, , które niedawno jeszcze miała. Po alergii nie zostało śladu. Ona i jej córka są zdrowe. - Takich żywych reklam są już setki.

Pan Marek: mój synek ma 2,5 roku, miał podobne objawy, częste biegunki i katar. Objawy potęgowały się po zjedzeniu niektórych pokarmów. TEST WYKAZAŁ UCZULENIE na mleko, białko jaja kurzego oraz na sierść kota. Po odczuleniu aparatem BICOM objawy alergii zupełnie wygasły. Mogliśmy także zatrzymać ulubioną "maskotkę" Arka kota.

Na miejscu dowiedziałem się o wykonywaniu bezbolesnych testów alergicznych. Przyprowadziłem wnuczka, który miał alergię pokarmową. Po odczuleniach dziecko wreszcie może jeść tak bardzo upragnioną czekoladę oraz pomarańcze, których nie można było kupować z powodu alergii. Przyprowadziłem wnu­czka, u którego było podej­rzenie alergii pokarmowej, W gabinecie BRT wykonano mu test alergologiczny, który wykazał uczulenie na mleko, pszenicę, biał­ko jaj i kakao. Po kilku odczule- niach objawy całkowicie ustąpiły, dziecko wreszcie może jeść tak bardzo upragnioną czekoladę oraz jogurty i serki.

Tak do końca nie byłam przekonana - mó­wi matka j-letniego Łukasza. - Ale człowiek chwyta się wszystkiego. Mój syn od urodzenia miał kłopoty ze zdrowiem. Okazało się, że Łukasz jest alergikiem. Nie wolno mu jeść owo­ców, męki, serów. Pół roku odczulano go szcze­pionkami w poradni. Nie pomogło. Tutaj już po odczuleniu pszenicy, mleka czuje się bardzo dobrze. W nocy śpi, zniknęły uciążliwe wysypki. Lekarze, którzy tutaj pracują, twierdzą, że ma szanse wyleczyć się zupełnie.

Wiosna - piękna pora roku, rozkwitają drzewa i kwiaty, wszystkim ludziom przynosi radość i zadowolenie. Ja w tym okresie najbardziej cierpiałem. - Łzawienie z oczu, katar, kichanie spowodowały, że nie mogłem prowadzić samochodu. Nie wychodziłem z domu. W gabinecie BRT wykonano mi test alergologiczny oraz kilka odczuleń. Objawy alergii całkowicie ustąpiły.

Pani Halina P. " Z nadwaga walczyłam od kilkunastu lat. Stosowałam prawie wszystkie dostępne diety. To były okresy wielkich wyrzeczeń, a efekty mało widoczne. Gdy dowiedziałam się od kuzynki, która wyleczyła się z reumatyzmu o terapii BRT postanowiłam spróbować jeszcze raz. Dziś jestem po 6 terapiach i po tych 3 tygodniach moja waga pokazuje 4,5 kg mniej bez żadnych wyrzeczeń. Jem to co lubię. "

"Ja jestem dzisiaj na ostatniej terapii mówi pani Barbara. Przez okres stosowania terapii schudłam 8 kg. Jem o połowę mniej niż przed terapią, myślę wiec, że będę traciła kilogramy również i po zakończeniu terapii. "

Janina B. Pół roku temu korzystałam z terapii odchudzającej. Ważyłam 89 kg przy wzroście 170 cm. W czasie 5 tygodni, kiedy korzystałam z zabiegów, schudłam 7 kg, natomiast przez następne 2 miesiące doszłam do należnej mi wagi 70 kg. W trakcie terapii zniknął wilczy apetyt i skończyło się nocne podjadanie. Do dzisiaj nie przybrałam na wadze, co oznacza, że efekty tej kuracji są trwale. Dziś rozpoczynam cykl zabiegów na zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Wierzę, że efekty będą podobne jak przy odchudzaniu, ponieważ znam opinie osób, które korzystały z tych zabiegów."

Pani Anna - miałam NIEPOHAMOWANY APETYT, uwielbiałam jeść słodycze. Wszystko to powodowało, że przybierałam na wadze. Stosowałam różne środki odchudzające, nawet dawały efekty ale przy wielkich wyrzeczeniach i na krótko. Przeczytałam o rewelacyjnych wynikach terapii biorezonansowej. Dziś jestem ostatni raz. 10 wizyt w gabinecie przyniosło oczekiwany efekt. Schudłam 5 kg, a terapeuta mówi ,że waga dalej będzie spadała i co ważniejsze nie będzie efektu jojo. I to wszystko bez wyrzeczeń.

Od dłuższego czasu cierpiałam na bóle kręgosłupa, ale od kilku miesięcy stały się one nie do wytrzymania - nie mogłam pracować, ani przespać całej nocy. Lekarz stwierdził, że przyczyną moich dolegliwości są zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Zapisał mi leki przeciwbólowe i zabiegi rehabilitacyjne. Niestety leki działały krótko a ból powracał, brałam ich coraz więcej i coraz silniejsze, byłam bliska załamania, O leczeniu biorezonansem dowiedziałam się od koleżanki, która w ten sposób rzuciła palenie. Na pierwszą terapię przyniosłam zdjęcia rtg, - one i wywiad lekarski stanowiły podstawy ustalenia toku leczenia. Dziś jestem na ósmej terapii i czuję się świetnie. Od szóstej terapii nie brałam leków przeciwbólowych.

Zetknąłem się z tą metodą kilka lat temu w Wiedniu, Tam jest ona powszechnie stoso­wana w gabinetach lekarskich opowiada pan Piotr. Choro­wałem na reumatyzm. Wszyst­kie zmiany pogody odczuwa­łem bardzo boleśnie. Środki przeciwbólowe, zastrzyki nie pomagały. Dziś jestem zdrowy.

Pan Lucjan zdecydował się na zabiegi BRT z powodu zaawansowanego zwyrodnienia stawu biodrowego. Po pierwszej serii zabiegów ustąpiły dolegli­wości bólowe.

To wspaniale, że isniteje metoda, która tak pomaga w leczeniu. Sąsiad wyleczył się BRT z nadciśnienia, a mnie namówił, abym spróbował leczyć zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa z rwą kulszową, gdy widział z jaką trudnością poruszałem się po schodach - mówi pan Zdzisław. Brałem tabletki i zastrzyki i tak było od zawsze. Teraz jednak one nie pomagały na moje dolegliwości. Zastanawiałem się jak można wyleczyć schorowany kręgosłup inaczej niż skalpelem. Miałem już propozycję operacji, ale zwlekałem. Zanim poddałem się zabiegowi BRT dokładnie o wszystko wypytałem. Uzyskałem informa­cję, że terapia BRT zatrzyma proces zwyrodnieniowy i co najwa­żniejsze zlikwiduje dolegliwości bólowe. Teraz wiem, że nie było powodów do obaw. Życie bez bólu jest fantastyczne, jakbym się ponownie narodził.

O metodzie BRT do­wiedziałam się, gdy z mężem postanowiliśmy pomóc teściowi, który cierpiał na reumatyzm. Choroba dotknęła go tak poważnie, że przez dwa tygodnie praktycznie nie

Po śmierci żony załamałem się nerwowo - mówi pan Piotr. W nocy nie mogłem spać, płakałem. Bałem się wyjść z domu, przesta­łem spotykać się ze znajomymi, rodziną. Bez opamiętania łykałem tabletki. Po kuracji aparatem BRT mój stan się poprawił. Przestałem brać leki. W nocy śpię dobrze, jestem spokojniejszy, wraca mi chęć do życia.

Od lat cierpiałam na nerwicę lękowo-depresyjną. W nocy nie mogłam spać, płakałam. Bałam się wyjść z domu, przestałam spotykać się ze znajomymi. Bez opamiętania łykałam tabletki. Rodzina miała dość moich zachowań, lecz nikt nie potrafił mi pomóc... Syn przez przypadek dowiedział się od znajomych o gabinecie biorezonansu, w którym wyleczył się z wrzodów żołądka i słyszał, że te terapie dają bardzo dobry efekt w leczeniu nerwic. W zasadzie na siłę przyprowadził mnie tutaj. Po 7 kuracjach mój stan poprawił się. Przestałam brać leki. W nocy dobrze śpię, jestem spokojniejsza i wraca mi chęć do życia. Z domu wychodzę bez obaw, zauważam moich bliskich i troszczę się o nich. Moje życie ma teraz sens.

Paliłem przez piętnaście lat po 30 papierosów dziennie. Od pewnego czasu zacząłem mieć duszności i kaszel - w ciągu dnia i czasem także w nocy. Próbowałem rzucić palenie, ale nie dawałem sobie z tym rady - wracałem do palenia po paru dniach. Do terapii zachęcił mnie kolega - on palił nawet więcej niż ja i udało mu się. Terapia trwała 15 minut. Nie palę już trzy miesiące. Rodzina nie wierzyła ,że rzucę palenie - część z nich za moim przykładem skorzystała z terapii i też nie palą.

Paliłem przez 25 lat. Dziennie 30-40 papierosów. W pracy odpalałem jednego za drugim - jak mój kolega Tadeusz, z którym pracowałem przez 12 lat. Mówię pracowałem bo on już nie żyje. Zmarł w ciągu dwóch miesięcy na nowotwór $uc. Przeraziłem się i nawet przestałem palić - ale z czasem wróciłem do nałogu. Cztery miesiące temu przeczytałem ogłoszenie w prasie o skutecznej metodzie i spróbowałem. Od tamtej pory czuję się znakomicie - nie chce mi się palić, poprawił mi się nastrój i apetyt. Wraca mi kondycja fizyczna. Szkoda, że Tadeusz nie miał tyle szczęścia.

Ja trafiłam tu z uwagi na problemy z alkoholem - mówi pani w średnim wieku. Problemy w domu z mężem i z dziećmi, stres w pracy spowodowały, że coraz częściej kończyłam dzień kieliszkiem czegoś mocniejszego. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że jestem uzależniona i piję coraz więcej. O terapii przeczytałam w' prasie i zdecydowałam się . Dziś mogę powiedzieć, że było warto. Zostały mi jeszcze trzy z dziesięciu wizyt a ja czuję się doskonale. Przy piątej terapii miałam kryzys - terapeuta go przewidział - wytrwałam i wygrałam. Czuję się wolna od alkoholu, pełna energii, i radości życia. Przyznaję, że nie doceniałam alternatywnych metod leczenia - dziś jestem ich zwolenniczką.

Zofia S. - Paliłam papierosy od 20. ro­ku życia. Ostatnio 40 papierosów dzien­nie, okazjonalnie do 60 sztuk. Wielokrot­nie próbowałam rzucić palenie, lecz uda­wało się to na kilka dni, najdłużej na 3 ty­godnie. Po leczeniu minęło już pół roku, do tej pory nie czuję potrzeby palenia.

Podobnego zdania byli inni nasi pacjenci. Za przykład podam dwóch panów. Obydwaj palili ok. 40 lat i stwierdzili "gdybym wcześniej o was wiedział, nie paliłbym już od dawna" lub "to się wy­daje niemożliwe, 40 lat palenia po dwie paczki dziennie i po 15 minutach potra­fię powiedzieć: dziękuję - ja nie palę. To jest fantastyczne uczucie, każdy powinien spróbować."